Opowiadania odważnych dla odważnych

Słowo jest czymś więcej niż tym, co mówisz i tym, co piszesz. Słowo jest tym, czym jesteś.
- Phil Bosmans

Autor: elle
Data dodania: 2008-02-17 18:15:43
Rozmiar czcionki zmniejsz zwieksz
Oceny 4 ocen: 1
Odslon: 1368
Dodatkowe: Wyślij ten adres znajomemu
Widok do druku drukarka

Anna i Kruk cz.19

Opiscd
Tresc
Patrzył na jej delikatną twarz i uśmiechał się lekko. Leżała nakryta wiśniową pościelą. Włosy miała rozłożone niczym promienie słońca wokół jej jasnej głowy. Ręce położyła swobodnie wzdłuż powabnego ciała. Śledził wzrokiem jej każdy oddech powodujący unoszenie klatki piersiowej i każde westchnienie. Dotknął dłonią jej ramienia i poczuł aksamit jej skóry pod palcami. Na jej twarzy pojawił się uśmiech, a po chwili otworzyła powoli oczy i spojrzała prosto na niego. Położył się na boku i podparł na łokciu, żeby dobrze ją widzieć. Część włosów założył za ucho, a reszta opadała mu na umięśnione ramiona.
- O czym myślisz? – zapytała unosząc się trochę i patrząc mu prosto w oczy. Jej serce rozpierała radość. Kochała go coraz bardziej. Z każdą chwilą to uczucie stawało się silniejsze i przepełniało całkowicie jej duszę.
- O tobie – odparł, a ona go ucałowała w usta i zatopili się w silnym uścisku, kładąc się z powrotem na łożu. Po kilku minutach, Anna uwolniła się z jego ramion i spojrzała na niego poważnie. 
- Boję się – wydusiła z siebie słowa, które go zaskoczyły. Zmarszczył brwi i objął ją mocno ramieniem.
- Czego się boisz, kochana? – zapytał lekko zmartwionym głosem. Nie chciał by jego żona bała się czegokolwiek. Miała przy nim czuć się bezpiecznie.
- Mojego ojca – patrzyła zdezorientowana na niego, jakby szukała odpowiedzi na swoje rozterki i wyjaśnienia uczyć w niej drzemiących. Chciała być pewna, że wszystko będzie dobrze. Jednak jakiś wewnętrzny głos nie dawał jej spokoju. Działo się tak odkąd ponownie spotkała Twardego Cercka na swojej drodze. Coś nie pozwalało jej się uspokoić i odetchnąć z ulgą – On nie zaakceptuje naszego ślubu. On nienawidzi piratów. Zniszczy ciebie, zniszczy nas.
- Już ci mówiłem, że przestanę być piratem. Możemy wyjechać daleko stąd – był zdecydowany spełnić swoją obietnicę, chociaż kosztowało by go to marzenia i zerwanie kontaktów z ojcem – Powiedz mi, dlaczego za mnie wyszłaś, skoro boisz się ojca i jego reakcji na twoją decyzję?
- Dobrze wiesz czemu – popatrzyła na niego z niedowierzaniem – Nie powinieneś nawet pytać. Mam swoje zdanie i uczucia. A ty czemu to zrobiłeś? Chciałeś sobie coś udowodnić? – nagle zebrał się w niej gniew. Nie chciała by wątpił w jej uczucia i szczerość. Bała się o niego, a on pyta dlaczego to zrobiła. Usiadła na łóżku i odwróciła głowę w stronę okna. W jej oczach, nagle zgasł płomień, które jeszcze do niedawna palił się w nich najjaśniejszym płomieniem.
- Nie złość się. Dobrze wiesz, że ciebie kocham – usadowił się obok niej. Dłonią chwycił jej podbródka i obrócił głowę w jego stronę. Chciał by patrzyła mu w oczy, ale ona tylko spuściła wzrok i patrzyła nieruchomo na swoje dłonie, które złożyła w geście modlitewnym – Masz tyle wątpliwości. Jeśli je miałaś przedtem, to czemu wzięliśmy ślub. Może to ty chciałaś coś udowodnić sobie albo ojcu?
- Nie. Może masz rację – poruszyły go te słowa, ale nie chciał jej przerywać. Zabolało go coś w sercu. Zesztywniał lekko, jednak dalej patrzył na jej twarz. Teraz to on się bał. Bał się, że nie wyszła za niego z miłości, czyli z tego samego powodu co on – Biorąc ten ślub udowodniłam sobie, że mogę sama podejmować za siebie decyzje. Ale pokazałam, że mogę też kochać naprawdę mocno, kogoś mi nieznanego na początku – jej słowa były pełne szczerości. Spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się – Sama podjęłam tą decyzję i nie kierowała mną chęć zrobienia ojcu na złość, ale uczucie do ciebie,…Kruku – przytulił ją do siebie z całej siły. Wymówiła jego pseudonim, tak jak jego matka. Ona również mówiła do niego z czułością i miłością w głosie, w każdym geście i ruchu. Anna stała się dla niego nawet kimś więcej niż matka, którą stracił. Była dla niego ukochaną żoną, przyjaciółką i powiernicą. Nic nie było w stanie ich rozdzielić. Teraz kiedy byli w końcu razem, mogli wiele zdziałać.
- Pożar – z ognia uczuć wyrwał ich przerażający krzyk dobiegający z zewnątrz. Oboje aż podskoczyli z wrażenia i momentalnie spojrzeli w stronę okna. Philip podszedł szybko do niego i rozejrzał się. Z daleka było widać unoszący się dym, który sprawił, że błękitne niebo, momentalnie pociemniało, a wyspa okryła się czarną mgłą.
- Co się dzieje? – zapytała zaniepokojona, patrząc uważnie na męża, który zaczął się ubierać.
- Jest pożar, w porcie – powiedział mocując się w wysokimi butami. Anna na te słowa, również wstała z łóżka i ubrała szybko szlafrok – Muszę jechać zobaczyć co się pali, i pomóc w gaszeniu.
- Jadę z tobą – spojrzała na niego uważnie, a po chwili miała już na sobie kompletny strój, w którym przedtem uczyła się walki na miecze. Philip podszedł do niej i chwycił ją za ramiona.
- Zostań – spojrzał jej prosto w oczy. Był poważny i na pewno nie żartował sobie z niej – Tu będziesz bezpieczna. I ja będę spokojny o ciebie.
- Ale… - chciała coś powiedzieć, ale utonęła w namiętnym pocałunku, który tym sposobem nie pozwolił jej nic więcej wyrzec.
- Poczekaj tu na mnie – kiedy skończyli znowu przeniknął ją spojrzeniem. Patrzyła na niego jak zaczarowana. Ale była też trochę zła, że nie pozwala jej w niesieniu pomocy – Nie długo wrócę, zobaczysz. Porozmawiamy wtedy o twoim ojcu. Muszę ci coś powiedzieć – nie chciał jej okłamywać. Ta sprawa jego nie dotyczyła, ale jak by wyszedł w jej oczach, gdyby nie wyjawił jej tego co wie. Chciał być wobec niej szczery.
- Dobrze – zgodziła się, chociaż nie chętnie – Ale masz szybko wrócić, nie chce się nudzić – pomogła zapiąć mu koszulę i odgarnęła włosy z jego twarzy. On chwycił jej dłoni i ucałował delikatnie.
- Obiecuję – ucałował ją jeszcze raz, a potem wyszedł z pokoju.
      Nie była zadowolona z tego, że została sama, ale radość rozpierała ją z faktu, iż ma męża i to takiego, którego wybrała sobie sama. Nikt nie musiał jej do tego zmuszać. Sama podjęła trafną decyzję. Urwała jedną kulkę winogrona i rzuciła się na miękką pościel. 

Zobacz tez

Skomentuj prace

Dodaj komentarz
Pseudonim
Tresc
User Gość
Data 2010-09-07 15:12:42
Zapisywanie
Shoutbox
[ 2010-01-31 09:24:28 ] Maciek: Ale co?
[ 2010-01-31 12:02:59 ] KRISS221i: avatar z góry zaczełem czytać
[ 2010-01-31 12:14:42 ] Maciek: Ahaaa. Ja nie oglądałem. Jeszcze.
[ 2010-01-31 12:26:32 ] KRISS221i: i nie polecam
[ 2010-01-31 15:49:03 ] Merrik: A bł ktoś może na Parnassusie?
[ 2010-01-31 16:19:30 ] Misiael: Dziś o 23:30 chcę Was widzieć przed telewizorami - na TVP 2 będzie retransmisja najlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia.
[ 2010-02-01 21:31:31 ] Maciek: Kurczę, że też musiałem to przeczytać dopiero dzisiaj.
[ 2010-02-02 18:12:29 ] Sherrax: To była ściema w programie nigdzie nie pisało "jlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia."
[ 2010-02-04 21:07:02 ] El Daniel: Parnassus zajebisty. chyba ze ktos nie lubi odkreconych filmow w dodatku z nuta rozkminy smile
[ 2010-02-04 21:07:23 ] El Daniel: telewizja kłamie. albo program telewizji xd
[ 2010-02-17 20:26:07 ] Dracula: ha, no to semestr do przodu big_smile
[ 2010-02-25 19:22:33 ] Maciek: Ano
[ 2010-02-25 23:12:54 ] El Daniel: co tam! jp na 100%?
[ 2010-02-27 22:56:41 ] Maciek: Oooo nieeeee.
[ 2010-04-07 22:12:07 ] Maciek: Skąd to pytanie w ogóle?
[ 2010-05-24 23:09:44 ] Maciek: ...
[ 2010-06-06 13:14:14 ] babol xD: stęskniłam się za Wami big_smile tylko neta ni mam..
[ 2010-06-06 13:15:51 ] babol xD: pozdrowionka dla wszystkich smile
[ 2010-06-07 00:05:31 ] Maciek: Dzięki, wzajemnie!
[ 2010-06-24 13:10:35 ] Sherrax: siema
[ 2010-06-24 13:11:06 ] Sherrax: Byl ktos na       Sonisphere Festival ?  big_smile
[ 2010-06-25 01:16:04 ] Maciek: big_smile Wiem, że to nie na miejscu pytanie, ale co mi tam: A co to jest? ;]
[ 2010-06-28 22:58:51 ] Firn: Siema ; p
[ 2010-06-28 23:27:58 ] Maciek: Cześć.
[ 2010-07-13 10:35:32 ] Lola Lola: Dzień dobry smile
[ 2010-07-14 22:51:37 ] Maciek: A dzień dobry, dzień dobry, witamy, prosimy.
[ 2010-08-19 21:18:25 ] avelina: Witam, witam:) o zdrowie nie pytam, ale...Jedzie ktoś na Coke Live Music Festival??smile
[ 2010-08-24 11:57:05 ] Lola Lola: Był ktoś na woodstocku? smile
[ 2010-08-30 21:47:46 ] Sherrax: Nie ale byłem w czoraj na Swinipasie w Kultowej w katosach
[ 2010-09-06 11:06:00 ] Maciek: I jak?
Zarejestruj się żeby pisać w shoutboxie.
reklama Skarbnica Barda | Opowieści powstają dzięki TobieFanlista
© by Opowiadania 2006 - 2010 oparte na silniku Puklerz kontakt z adminem osób online: 8 Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
Karpacz Pokoje | Buttony | Auto Części | Imprezy Dla Firm | Projektowanie Stron