Opowiadania odważnych dla odważnych

Jeśli masz wątpliwości, mów prawdę
- Mark Twain

Autor: babol xD
Data dodania: 2008-12-26 19:46:35
Rozmiar czcionki zmniejsz zwieksz
Oceny 5 ocen: 2
Odslon: 1167
Dodatkowe: Wyślij ten adres znajomemu
Widok do druku drukarka

Nocny gość

Opismam nadzieję, że dostanę ewentualne wskazówki, jeśli coś tu nie gra..
Tresc
    Już w pierwszy dzień po pogrzebie zaczęły ją nawiedzać sny. Z każdym kolejnym dniem bała się bardziej. Jak to się stało, że akurat tutaj, gdzie miała spędzać miłe dni pełne radości, Kamil spadł ze schodów łamiąc sobie kark? Wstrząsnął nią dreszcz na to wspomnienie. Stopień się obluzował. Kamil przeleciał przez poręcz. Spadł i leżał u stóp starej szafy w dziwnej pozycji. Kiedy podeszła okazało się, że jest martwy. Były wyrazy współczucia, płacz, w końcu pogrzeb. Potem pojawiły się sny. Teraz już nie tylko sny. Paniczny lęk przed ciemnością nocy. Po raz pierwszy została w tym domu zupełnie sama. Kuzynki i siostry powyjeżdżały do własnych domów, spraw i smutków.
    Powoli sprzątała resztę talerzy, które zostały po ostatnim obiedzie w gronie rodziny. Teraz jest sama. Przerażało ją to, ale starała się nad sobą panować. Przecież nic jej nie grozi. Tylko te schody. Dopóki nie zostaną naprawione trzeba na nie uważać. To nic, że każdej nocy słyszała skrzypienie tych pechowych stopni. Złudzenia, nic więcej.
    Powoli zaczynał zapadać zmrok. Odłożyła odkurzacz i poszła wziąć prysznic. Sprzątanie totalnie ją wykończyło. Oglądnęła w lustrze swą twarz. Wyglądała mizernie.
- Weź się w garść dziewczyno. Kamil nie żyje, musisz się z tym pogodzić- własny głos zabrzmiał obco, a słowa wydały się brutalne. Z westchnieniem poszła do pokoju, w którym sypiała od czasu śmierci narzeczonego. Poprawiła pościel i położyła się. Było już zupełnie ciemno. Zgasiła nocną lampkę i pogrążyła się w rozmyślaniach. Nagle usłyszała pukanie w szybę. Cichutkie, ale bardzo uporczywe. Przerażona spojrzała w kierunku okna, lecz niczego nie zauważyła.

                                                                    Dlaczego pukasz do okien
                                                                    Nocą, gdy zasnąć nie mogę?

Czuła jak serce łomocze jej w piersi. To pewnie gałąź, pewnie gałąź...- powtarzała w myślach. Stukanie skończyło się tak samo nagle jak zaczęło. Leżała skulona pod kołdrą. Rozluźniła się nieco. Pomyślała, że albo jest przewrażliwiona, albo każdy czuje się nieswojo kiedy pierwszy raz zostaje na noc sam w dużym, pustym domu. Miała ochotę śmiać się z samej siebie. Zaczęła powoli zapadać w drzemkę. Całe jej ciało pokryło się gęsią skórką, gdy usłyszała skrzypienie schodów. Jakby ktoś powolutku, ostrożnie po nich schodził…

                                                                    Dlaczego ciężkim, powolnym krokiem
                                                                    Budzisz skrzypiącą podłogę?

Była pewna, że ktokolwiek lub cokolwiek przechadza się po tych schodach słyszy szaleńcze bicie jej serca. Z lękiem wpatrywała się w zamknięte drzwi pokoju. Skrzypienie na schodach ustało. Po chwili odezwało się znów, trochę bliżej, jakby ktoś skradał się do pokoju, w którym sypiała z Kamilem.

                                                                    I znowu, i znowu, i znowu
                                                                    Stąpasz przez puste mieszkanie…

Głęboko odetchnęła. Wsłuchiwała się w ciszę za ścianą. Nawet jeśli ktoś chodzi po domu i tam wszedł, już go nie słychać. Może wszystko mi się wydawało, może nikogo nie ma...- pomyślała bliska łez. Była trupio blada, cała się trzęsła, w uszach słyszała tępy łoskot własnego serca i krwi. Przez kilka minut nic się nie wydarzyło. W końcu, wciąż przerażona, wstała z łóżka. Podeszła do drzwi i zastanawiała się czy ma w sobie tyle odwagi, żeby zobaczyć co znajduje się w pokoju obok. W końcu otworzyła drzwi i wyszła na usłany dywanem korytarz. Wbrew pozorom nie zagłuszał on kroków, a podłoga pod nim jęczała.
Dziewczyna dotarła do drzwi dawnej sypialni. Jednym szarpnięciem otworzyła drzwi, jakby bojąc się, że nie starczy jej odwagi. Pokój zalewała ciemność. Uniosła rękę i namacała kontakt. Światło na moment ją oślepiło, a to co zobaczyła po chwili wcale nie poprawiło jej samopoczucia. Ściana była umazana czerwonymi napisami.

                                                                    Szalone czerwone słowa
                                                                    Krwią wypisujesz na ścianie

                                                                    Ja je znam, ja je dobrze pamiętam,
                                                                    Jak dziecię umarłe pieszczę

                                                                    Wiersze okrutne, wiersze przeklęte
                                                                    Słowa trumienne, złowieszcze…

Pamiętała te słowa. Pamiętała jak Kamil zawsze je wypowiadał, gdy się pokłócili…

„Pamiętaj maleńka, że nawet jak już umrę, zostanę przy tobie i będę cię kochał. Ani nic tutaj, ani śmierć nas nie rozdzieli, nie zostawię cię choćbym miał zawrzeć pakt z szatanem…”.

Z rosnącym przerażeniem rozglądała się po pokoju. I w końcu go zobaczyła. Stał przy oknie patrząc na nią martwymi oczyma. Uśmiechał się. Zrobił krok w jej stronę. Z piskiem rzuciła się ku drzwiom. Biegła korytarzem. Straciła zdolność myślenia. Pognała na górę po schodach. Już na szczycie odwróciła się. Zobaczyła, że on stoi na dole i czeka z uśmiechem. Właśnie wtedy straciła równowagę, potknęła się, złapała poręczy, która była pęknięta. Z okrzykiem przerażenia spadła głową w dół. Przez chwilę czuła ból. A potem zasnuła ją mgła nicości. Skręciła kark dokładnie w tym samym miejscu co Kamil. Leżała pod tą samą szafą. Spojrzała na własne ciało, następnie na Kamila. Już się nie bała. Razem z nim ruszyła do ich dawnej sypialni.
-  Widzisz maleńka, jestem jak obiecałem, wciąż cię kocham…





Wplotłam tu fragmenty wiersza Władysława Broniewskiego, gwoli ścisłości.

Zobacz tez

Skomentuj prace

Dodaj komentarz
Pseudonim
Tresc
User Gość
Data 2010-09-07 15:14:29
Zapisywanie
Shoutbox
[ 2010-01-31 09:24:28 ] Maciek: Ale co?
[ 2010-01-31 12:02:59 ] KRISS221i: avatar z góry zaczełem czytać
[ 2010-01-31 12:14:42 ] Maciek: Ahaaa. Ja nie oglądałem. Jeszcze.
[ 2010-01-31 12:26:32 ] KRISS221i: i nie polecam
[ 2010-01-31 15:49:03 ] Merrik: A bł ktoś może na Parnassusie?
[ 2010-01-31 16:19:30 ] Misiael: Dziś o 23:30 chcę Was widzieć przed telewizorami - na TVP 2 będzie retransmisja najlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia.
[ 2010-02-01 21:31:31 ] Maciek: Kurczę, że też musiałem to przeczytać dopiero dzisiaj.
[ 2010-02-02 18:12:29 ] Sherrax: To była ściema w programie nigdzie nie pisało "jlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia."
[ 2010-02-04 21:07:02 ] El Daniel: Parnassus zajebisty. chyba ze ktos nie lubi odkreconych filmow w dodatku z nuta rozkminy smile
[ 2010-02-04 21:07:23 ] El Daniel: telewizja kłamie. albo program telewizji xd
[ 2010-02-17 20:26:07 ] Dracula: ha, no to semestr do przodu big_smile
[ 2010-02-25 19:22:33 ] Maciek: Ano
[ 2010-02-25 23:12:54 ] El Daniel: co tam! jp na 100%?
[ 2010-02-27 22:56:41 ] Maciek: Oooo nieeeee.
[ 2010-04-07 22:12:07 ] Maciek: Skąd to pytanie w ogóle?
[ 2010-05-24 23:09:44 ] Maciek: ...
[ 2010-06-06 13:14:14 ] babol xD: stęskniłam się za Wami big_smile tylko neta ni mam..
[ 2010-06-06 13:15:51 ] babol xD: pozdrowionka dla wszystkich smile
[ 2010-06-07 00:05:31 ] Maciek: Dzięki, wzajemnie!
[ 2010-06-24 13:10:35 ] Sherrax: siema
[ 2010-06-24 13:11:06 ] Sherrax: Byl ktos na       Sonisphere Festival ?  big_smile
[ 2010-06-25 01:16:04 ] Maciek: big_smile Wiem, że to nie na miejscu pytanie, ale co mi tam: A co to jest? ;]
[ 2010-06-28 22:58:51 ] Firn: Siema ; p
[ 2010-06-28 23:27:58 ] Maciek: Cześć.
[ 2010-07-13 10:35:32 ] Lola Lola: Dzień dobry smile
[ 2010-07-14 22:51:37 ] Maciek: A dzień dobry, dzień dobry, witamy, prosimy.
[ 2010-08-19 21:18:25 ] avelina: Witam, witam:) o zdrowie nie pytam, ale...Jedzie ktoś na Coke Live Music Festival??smile
[ 2010-08-24 11:57:05 ] Lola Lola: Był ktoś na woodstocku? smile
[ 2010-08-30 21:47:46 ] Sherrax: Nie ale byłem w czoraj na Swinipasie w Kultowej w katosach
[ 2010-09-06 11:06:00 ] Maciek: I jak?
Zarejestruj się żeby pisać w shoutboxie.
reklama [AD]Fanlista
© by Opowiadania 2006 - 2010 oparte na silniku Puklerz kontakt z adminem osób online: 8 Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO